Pędzle do makijażu, bez których nie możesz się obejść!

Pędzle do makijażu, bez których nie możesz się obejść!

2 779
„Nie wychodzi mi!”

Ok, spędziłaś długie godziny przed YouTubem oglądając setki tutoriali, jeszcze więcej czasu na wyborze kolorówki w drogerii, nie wspominając o tysiącach przeklikanych profili na Instagramie, a Twój makijaż ciągle nie wygląda tak, jak boskich dziewczyn z internetu?

Może ciągle używasz (pseudo)pędzli dołączonych zazwyczaj do opakowań?

Te gratisy są dobre tylko i wyłącznie do szybkich poprawek makijażu w ciągu dnia/nocy. Dla perfekcyjnego efektu postaw na profesjonalne pędzle.

„Na co mam zwrócić uwagę?”

Wybór pędzli to co prawda nie wybór męża 😉  ale inwestując w nie zazwyczaj od ok. 10-15 zł (małe rozmiary) do ok. 60 zł wzwyż (większe pędzle) chcesz mieć pewność, że trafiłaś w sedno.

Podstawą jest podział na:

– pędzle syntetyczne – stosuj je głównie do rozprowadzania kosmetyków na mokro,

– pędzle z włosia naturalnego doskonale sprawdzą się aplikacji cieni sypkich i pudrów; włos naturalny nie jest gładki, ale porowaty i ma lepszą przyczepność niż włos syntetyczny.

Teraz w ruch powinny pójść Twoje dłonie. Przed zakupem podotykaj pędzle – włosie powinno być miękkie, gęste, trwałe, nie powinno wypadać, zniekształcać się, musi być także równo ścięte. Sam pędzel musi mieć wygodną rączkę. Ważny jest także zapach – pędzle nie powinny wydawać nieprzyjemnej woni np. kleju.

„Jakie są podstawowe pędzle?”

Uwaga! Nie musisz kupować wszystkiego na raz! Zacznij od wybranych przez Ciebie pędzli , ale na początek dobrym pomysłem są pędzle do podkładu, cieni i kresek. Przyznam, jest tego trochę, ale lista zawiera narzędzia, dzięki którym Twój makijaż będzie wyglądał naprawdę profesjonalnie i perfekcyjnie. Wypunktowałam te, które są moim zdaniem „bazowe”:

  1. do nakładania bazy i podkładu
  2. do konturowania „na mokro”
  3. do nakładania korektora/kamuflażu
  4. do aplikacji pudru
  5. do nakładania różu
  6. do aplikacji cieni sypkich/kremowych
  7. do rozcierania
  8. do wykonania precyzyjnej kreski
  9. do podkreślania brwi
  10. do nakładania pomadki.

Uff 😉

„Twoi faworyci?”

Tutaj też lista jest spora, ale są to pędzle sprawdzone przeze mnie osobiście, nie jednokrotnie w ekstremalnych warunkach:

ZOEVA 141 – bardzo miękki, delikatny, nie podrażnia, wykonany z włosia syntetycznego, który nie chłonie produktu. Pędzel ten posiada dwie końcówki – jedna do podkładu, druga do korektora. Jest solidnie wykonany i nie gubi włosia, mimo, że często go „kąpie”. Osobiście wolę jednak mniej płaskie pędzle.

ZOEVA 318- Pędzel ścięty, płaski o bardzo miękkim włosiu. Doskonały do podkreślania brwi. Można wykonywać nim również kreski, jednak dla mnie jest za gruby.

HAKURO H18 – posiada gęste i miękkie włosie, nie chłonie produktu i jest łatwy w użytkowaniu. Bardzo lubię jego wygodną rączkę.

HAKURO H18

ZOEVA 110 – okrągły, malutki pędzelek, który świetnie sprawdza się w konturowaniu „na mokro”, w szczególności na małej powierzchni np. nos. Ma bardzo miękkie włosie. Sądzę, że mógłby być troszkę większy.

ZOEVA 322- pędzelek przeznaczony do podkreślania brwi. Jest idealny do tego celu: płaski i szeroki. Próbowałam robić nim również kreski, ale jest zbyt szeroki.

HAKURO H85- służy mi do rysowania kresek oraz podkreślania brwi.  Ścięty i bardzo, bardzo płaski. Uwielbiam go!

 

HAKURO H24 – do różu i konturowania twarzy. Podobnie jak wszystkie pędzle tej marki jest solidny i wygodny w utrzymaniu, natomiast włoski nie wypadają przy kąpieli.

HAKURO H14 – mój „must have”, pędzel o różnorakim zastosowaniu w aplikacji kosmetyków sypkich i mineralnych. Możemy nakładać nim puder, róż, bronzer. Świetnie sprawdza się w konturowaniu owalu twarzy metodą „na sucho”.

HAKURO 77- puszysty pędzel do rozcierania cieni, wykonany z naturalnego włosia. Moim zdaniem to niezbędy element w kuferku wizażystki. Jedynym minusem tego pędzelka jest kruszenie się włosków.

HAKURO H50S – ma nietypowy kształt, dzięki któremu ma wielorakie zastosowanie. Nadaje się zarówno do nakładania produktów „na mokro” jak i „na sucho”. Sprawdza się świetnie do konturowania. Włosie jest zbite i gęste, ale bardzo miękkie.

KRYOLAN – do aplikacji cieni, wykonany z włosia naturalnego. Podczas kąpieli włoski nie wypadają, jednak na rączce mocno odprysnął lakier.

INGLOT 32T- „must have” do wykonywania kresek. Ma trójkątny kształt. Można nim wykonać zarówno kreskę cieniutką, jak i grubą w zależności w jaki sposób przykładamy pędzelek. Nie odkształca się pomimo bardzo częstych kąpieli!

INGLOT 9S – włosie naturalne – idealny do nakładania cieni!

INGLOT 9S

KOZLOVSKY- nie jestem w stanie odczytać numerka lub nazwy pędzelka ponieważ napisy zniknęły:) Jest to ścięty pędzelek wykonany z naturalnego włosia. Przeznaczony do wykonywania kresek. Niestety u mnie w tym celu się nie sprawdził. Według mnie jest za gruby i włoski „żyją swoim życiem” podczas rysowania linii. Używam go do nakładania cieni sypkich przy linii rzęs.

KRYOLAN do pudru – posiada miękkie naturalne włosie. Ale jest zbyt malutki, rzadki – czego bardzo nie lubię – wypadają z niego włoski, szczególnie podczas kąpieli.

GĄBKA RT- używam jej do aplikacji podkładu i korektora. Jest bardzo miękka. Jedna końcówka jest ostro zakończona, druga – ścięta pod skosem. Dzięki temu w łatwy sposób mogę rozprowadzić podkład w trudno dostępnych miejscach. Gąbkę stosuję w  szczególności, gdy osoba, którą maluję ma mocno porowatą cerę lub blizny po trądziku. Gąbka baaardzo mocno chłonie produkt, więc niestety, pewną jego część tracimy bezpowrotnie. Uwaga – przy mocniejszym nacisku, od paznokci mogą powstać „dziurki – bruzdy”. Trudno mi również usunąć (wyprać) plamki powstałe na gąbce np. z linera.

GĄBKA RT

                                                                                                                                                             Porad udzielała: Małgosia Siewiera Artmakeup

Chcesz regularnie dowiadywać się o nowościach kosmetycznych, przydatnych trikach lub sprawdzać produkty w naszych testach? Polub nas na Facebooku i oglądaj na Instagramie, aby być na bieżąco!

A co jeszcze?

Znajdź swój idealny zapach

Maseczki z Twojej kuchennej szafki 😉

PODOBNE ARTYKUŁY

bronzer, balsam brązujący, zmywalny bronzer, opalenizna, samoopalacz, blog lookish

0 889

2 463