Ślimak na twarz i rybki Garra Rufa na stopy – czyli obrzydliwe...

Ślimak na twarz i rybki Garra Rufa na stopy – czyli obrzydliwe piękno!

2 350

 

Z czym kojarzy nam się ślimak? Dziwne, obrzydliwe danie, a może idealny pomysł na lekką przystawkę i dopieszczenie podniebienia? Na ile jesteście gotowe się odważyć w imię urody, Drogie Panie?

Osobiście próbowałam, smaczne i ciekawe ale nadal daleko ślimakom do mielonego z mizerią ( 😛 ). Jednak wizja pełzającego po policzkach miękkiego stworzenia, jakim jest ślimak, nieszczególnie wydaje mi się kusząca… Ale… skąd ten pomysł?

Niestety ( albo i nie) byle ślimak z łąki mogą nie być najlepszym pomysłem. Najzwyczajniej w świecie nie wiadomo jaką reakcję na ten zabieg przyjmie Wasza skóra.

Specjalny do tych zabiegów ślimak, rani się przy każdym ruchu, a następnie wydziela śluz, który ma go regenerować. Dopiero ta owa maź ma za zadania w ten sam sposób potraktować cerę… nosiciela. Odmłodzić ją, odżywić i nawilżyć.

W salonach serwujących tą usługę, najpierw następuje dokładne oczyszczenie twarzy, nałożenie kilku ślimaków na nią i w tym stanie średnio „relaksujemy się” ok. godziny. Po tym etapie mamy przyjemność masażu twarzy już tradycyjną metodą. 😉

Jednak jeżeli taka wizja nieszczególnie Was zachęca to mamy dla Was informację, której pewnie po części jesteście świadomi: ten sam śluz od wielu lat znajduje się w licznych kosmetykach, kremach, czy nawet maskach.

Przykładem może być Orientalna, maska z jedwabnej tkaniny na twarz „śluz ślimaka”, pod tą nazwą znajdziecie też recenzję pewnej blogerki, która swoja droga przedstawiła ten zabieg z nieco lepszej perspektywy.

ślmak, zabieg, lookish, blog.lookish.pl


I idąc tym przyjemnym torem chcę Wam przedstawić jeszcze jeden zabieg, który dla jednych ponownie będzie odstraszający, a dla drugich aż proszący się do przetestowania.

Mowa tu o rybkach Garra Rufa, które osiągają maksymalną długość 4cm, a swoją pracę „wykonują” przy pomocy ssących pyszczków, dzięki temu nie ma mowy o podgryzaniu 😉Ślimak, lookish, Garra rufa, Darren Johnson

Ich rolą jest usuwanie naskórka ze stóp danej osoby, przy jednoczesnej stymulacji receptorów. Miłą konsekwencją zabiegu jest zrelaksowanie, dobrze samopoczucie i wrażenie lekkości, wypoczęcia.

Czy to nie brzmi przyjemniej?

 A co Wy myślicie o takich zabiegach? Próbowałyście, albo chcecie spróbować? Przezwyciężyłybyście swoje uprzedzenia co do ślimaków?? 😀
blog.lookish.pl, lookish, zabieg, rybki, ślimak

PODOBNE ARTYKUŁY

bronzer, balsam brązujący, zmywalny bronzer, opalenizna, samoopalacz, blog lookish

0 886

1 466
  • kukuma

    ooobrzydlistwo!!

    • Zmora

      wiem wiem… ale na rybki bym się skusiła 😀