tagi Posts tagged with "moda"

moda

0 713
Dla niskich dziewczyn – tak, ten tekst jest zdecydowanie dla Was. Chociaż prawdą starą jak świat jest powiedzenie „Małe jest piękne” to jednak trzeba przyznać, że niskie kobiety często mają ciężki żywot. Szczególnie, gdy przychodzi moment zakupów i przymiarek.
Bywa, że wizyta w sklepie przyprawia o zawrót głowy, to jednak jest kilka trików, by znaleźć odpowiedni ciuch dla niskich dziewczyn i nie zwariować 😉
  • Buty

Nic nie wydłuży optycznie sylwetki bardziej, niż zrobią to obcasy, będące idealnym rozwiązaniem dla niskich dziewczyn. Wysmuklają nogi jak i całe ciało niezależnie od tego jakie ma się zdanie na ich temat… nie da się tego obalić 😛 Niestety trzeba się pilnować co do butów. Najlepiej sprawdzą się buty na koturnach i platformach, które optycznie wydłużą nam ciało, ale też zagwarantują nam stabilizację. Trzeba jednak nam zapomnieć o paskach w kostce czy sandałach typu rzymianki, a także botkach. Bez problemu przychodzi im skracanie całej sylwetki.

blog.lookish.pl, dla niskich dziewczyn
Sklep: www.butyk.pl
blog.lookish.pl, dla niskich dziewczyn
Sklep: www.stukstuk.pl
zamszowe-czarne-szpilki-blog.lookish.pl, dla niskich dziewczyn
Sklep: www.stukstuk.pl
  • Spodnie

Spodnie dla niskich dziewczyn to przede wszystkim te z wysokim stanem. Jest to świetny sposób by znów „oszukać wzrok” i sprawić by nasze nogi były szczuplejsze i dłuższe.

Powinnyśmy zapomnieć też o podwijaniu nogawek, czy spodniach, które mają ten fragment wyróżniony. Oczywiście, jeżeli kieruje Tobą moda bądź zwykła ochota, to dobrze by podwinięta nogawka nie różniła się zbytnio z drugiej strony, a także by jej podwinięcie kończyło się mniej więcej w okolicach łydki. Niestety samo akcentowanie kostki nie przyniesie innego efektu jak skrócenie całego ciała.

Spodnie z prostą nogawką to też fajny trik. Pamiętajcie jednak, że jeżeli wybieracie stylizację dla niskich dziewczyn, to przy w miarę wąskich nogawkach, warto pozostawić luźniejszą górę. Podkreślajmy jeden element, do którego dorabiamy cały strój. No i oczywiście połączone z butami na obcasach potrafią dać ciekawy efekt.

Pionowe paski, wydłużanie i wyciągnięcie sylwetki oszukują wzrok w zadziwiający sposób.

blog.lookish.pl, dla niskich dziewczyn
Sklap: www.greenpoint.pl
blog.lookish.pl, dla niskich dziewczyn
Sklep: www.fabrykajeansow.pl
blog.lookish.pl, dla niskich dziewczyn
Sklep: www.shop.nordstrom.com
blog.lookish.pl, dla niskich dziewczyn
Źródło: www.zeberka.pl

blog.lookish.pl, dla niskich dziewczyn

  • Kolor i podział

Dla niskich dziewczyn fajnie sprawdza się trójpodział rozumiany jako górne i dolne partie oraz tułów. Chcąc sprawiać wrażenie wyższej, warto unikać dzielenia swoim strojem sylwetki, dlatego najprzyjemniej sprawdzą się tu spodnie i spódnice z wysokim stanem.

 Jedna płaszczyzna koloru to coś co świetnie sprawdzi się w przypadku, gdy natura wypięła się na nasz wzrost. Trzymanie się jednego kolorytu podobnie jak przy trójpodziale, nie skupia uwagi na „przecięciach”, które możemy zawdzięczać wielu kolorom.

Stosujecie się do tych zasad? I jak efekty? 😉

blog.lookish.pl, dla niskich dziewczyn

0 705
Makijaż świąteczny! Drogie Panie, wielkimi krokami zbliżają się Święta. Czas magiczny i rodzinny. Jednak za nim to nastąpi, to czeka nas jeszcze prawdziwa droga przez męki. Ale nie o niej dziś mowa. Zakładając, że przetrwamy i uff… dom wysprzątany, ostatnie „sałatki przegryzają się”, a rodzina zapoznana jest już z zakazem brudzenia się, bądź nawet ruszania, to w końcu jest czas dla nas.
Przedstawię dziś Wam kilka propozycji z kategorii: makijaż świąteczny, które (mam nadzieję) staną się inspiracją, bądź źródłem zabawy! Szczególnie te na końcu 😉
  • Na pierwszy ogień idzie propozycja vlogerki Milena Makeup, której pomysł utwierdził mnie w przekonaniu, że klasyka jest zawsze najlepsza! Odcienie nude, podkreślone oczy i wyraźne, czerwone usta. Co Wy na to?

  • Następny filmik prezentowany jest przez Karolinę Zientek z Karolina Zientek MakieUp Artist. Również przedstawia klasykę. Moją ukochaną kreskę ( która oczywiście nie zawsze wychodzi… ) i cudownie podkreślone usta pomarańczową czerwienią.

  • Trzecią propozycją jest łagodniejszy i o wiele bardziej rozświetlający makijaż wykonany przez Zmalowaną, czyli Martę Parciak. Kreska, rozświetlone oczy, mocno wytuszowane rzęsy, a na deser soczyste usta.

  • Filmik poniżej przedstawia propozycję tej samej autorki na najbliższe święta. Makijaż mocniejszy, o wiele bardziej przepełniony kolorami, w którym macie również zaprezentowane pełne konturowanie. Co o nim myślicie? Bardzo fajnym akcentem, który kupił mnie kompletnie, to sposób wykorzystania kredki.

  • Naprzeciw klasycznemu podejściu w tym roku staje dressedinmint, czyli Agnieszka Janoszka. Mamy tu świetnie mieniące się fiolet, który doskonale pasuje zarówno na makijaż świąteczny , jak i sylwestrową noc 😉 Niestety… jest to brokat sypki i obawiam się, że próby podjęte przeze mnie kończyłyby się kompletną katastrofą i brokatem w każdym możliwym miejscu…

 


Oczywiście nie samym makijażem człowiek żyje! To co o wiele bardziej mnie przekonuje, co uwielbiam i… co częściej mi wychodzi to… paznokcie!

Oto trzy propozycje, w których się zakochałam i zwyczajnie w świecie, nie potrafię się zdecydować, które spróbować w pierwszej kolejności.

  • Na sam początek, niekwestionowana faworytka youtube, czyli Red Lipstick Monster. Mega prosta propozycja, ale piekielnie (w zimowym znaczeniu 😉 ) efektowna! Jedyne czego się obawiam to… klasyczny problem: jedna dłoń- OK! ale jak trzeba zająć się tą drugą…

  • Przy drugiej inspiracji będziemy potrzebować nieco więcej czasu, paseczków do zdobienia, cienkiego pędzelka i długiego filmu. Jednak podobnie jak w przypadku RLM wykorzystywany jest biały akryl, który na pewno wystarczy Wam na wiele eksperymentów! Znajdziecie inne pomysły na profilu Simple Nail Art Designs.

  • Akryl po raz trzeci! Jak widzicie… nawet zwykła wykałaczka czy patyczek do szaszłyku mogą zdziałać cuda! Kompozycja HannahRoxNails po prostu mnie urzekła!


Na sam koniec coś co… również może być pomysłem na wigilijny makijaż… to już kwestia gustu. Enjoy! 😉

A jak u Was z inspiracjami? Pomysły gotowe? 😛

8 534
Halloween! Halloween! Halloween! Stosunkowo nowe święto, które coraz bardziej zaczyna być dostrzegalne w naszej polskiej codzienności. Kolorowe przebrania, potwory na wesoło, cukierki i imprezy. Tak to postrzegane jest u nas, ale czy ktoś z Was wie o co w ogóle chodzi w tym całym Halloween? Czy to w ogóle ma jakieś ręce i nogi?
Przedstawiamy Wam krotką historię w stylu „o co kaman” z Halloween oraz propozycję makijażu i dodatków, które mogą być dla Was inspiracją podczas przygotowań na zbliżającą się imprezę z okazji Halloween!

Samo święto ma korzenie celtyckie, wiedzieliście? 😉

Wywodzi się od święta Samhain, które trwało dziewięć dni. W jego przeddzień obchodzono Flead nan Mairbh, czyli święto zmarłych. To właśnie wtedy świat zmarłych przeplata się przez chwilę ze światem żywych. Świetny pretekst do opowieści o duchach!

O ile samo Halloween kiedyś odnosiło się do upamiętniania przejścia między życiem a śmiercią, teraz to już po prostu niezła zabawa.

A skoro już o zabawie mowa… to w końcu miałby być propozycje na Halloween!

Na pierwszy ogień idzie klasyka gatunku, czyli milsza dla oka wersja czaszki 😀

@lidiazurek, lookish, makijaz, halloween

Farby do ciała, odrobina cierpliwości (jeżeli pomysł jest Waszą pierwszą próbą) i wyobraźnia! Oczodoły w kształcie kwiatka, serca, gwiazdy, nierównych kół, albo (z czym mi się kojarzą :P) chmurką. Do tego podkreślenie kości policzkowych i ziejącej próżni między ostatnimi zębami i kością, a na koniec akcent czarnego nie-nosa i tyle. To jedyne podstawowe elementy, które powinny się znaleźć w tej stylizacji. Ale już same szczegóły to Wasza czysta fantazja! Nie ma potrzeby by wszystko było idealnie i kropka w kropkę jak na wzorcu. Twórzcie swoją stylizację z fantazją. Tak by była niepowtarzalna i kojarzyła Wam się tylko z dobrą zabawą podczas jej robienia. W końcu o to chodzi prawda??? 😉


Idąc o krok dalej…

@lidiazurek, lookish, makijaz, makijaż, halloween

Jeżeli jesteście pełne życia i energii ( w porównaniu do klasycznego szkieletu… ) i chcecie w halloween pójść na całego kolorystycznie, to… czemu nie w wydanie meksykańskiej śmierci? Meksykańskie czaszki są symbolem zarówno śmierci jak i życia, dlatego też pełna zabawa, wesołość i nasycenie kolorami DOZWOLONE I WSKAZANE!

@lidiazurek, lookish, makijaz, makijaż, halloween


Jeżeli jednak nie to Wam w duszy gra, a raczej bezlitosny mechanizm, to dla ambitniejszych w czasie Halloween proponujemy klasykę gatunku – cyborg!

@lidiazurek, lookish, makijaz, makijaż, halloween

By osiągnąć zamierzony efekt, precyzja i duża cierpliwość – WSKAZANE!

W tym wypadku fajnie jest, gdy nie pójdziecie na żywioł, a przećwiczycie ten pomysł na spokojnie. W końcu mówimy o maszynie! Dzięki próbom poznacie jak Wasza skóra czuje się z taką inspiracją i dostosujecie makijaż do jej kształtu.


Kolejna propozycja jest dla fanek, które z makijażem są na Ty!

@lidiazurek, lookish, makijaz, makijaż, halloween

Jeżeli modelowanie twarzy nie sprawia Wam kłopotu i jesteście na tyle odważne to oto wersja glamour czekająca do przetestowania! 😉

Inspiracja? lata 20. i retro!


A na koniec najtrudniejsze w temacie halloween: Wiedźma!

 @lidiazurek, lookish, makijaz, makijaż, halloween

Łatwiejsza wersja to: sztuczne nosy, broda i brodawki możecie kupić spokojnie np. na allegro.

Trudniejsza wersja: porywanie się na tworzenie charakteryzacji kompletnie od zera, tak jak zrobiła to nasza autorka stylizacji.


Oczywiście, jeżeli nie macie ochoty albo cierpliwości tworzyć całej charakteryzacji na Halloween, albo po prostu lubicie minimalizm, to możecie skupić się jedynie na ranach lub biżuterii imitującej rany. Fajny przykład szybkiej stylizacji, zaprezentowany macie poniżej:

 @lidiazurek, lookish, makijaz, makijaż, halloween

Co powiecie na takie propozycje?

Przestawione inspiracje zawdzięczamy vlogerce Lidii Żurek. Trzeba dziewczynę pochwalić za cierpliwość, bo stworzyć takie cuda i nie rozszarpać całego świata, to sztuka! 😉

Jeżeli jesteście ciekawe jej prac wpadajcie i dawajcie znać jak Wam się podobają te stylizacje!

Youtube | Facebook | Instagram 


A na koniec dla ułatwienia jak stworzyć co i jak, linki:

0 401

…czyli o  przyjemnych zabiegach kosmetycznych, których nazwy wywołują gęsią skórkę. 

Tajemnicze nazwy zabiegów pielęgnacyjnych #1: sonoforeza 

To masaż ultradźwiękowy, kolejna bezbolesna i całkowicie bezpieczna metoda poprawy stanu skóry. Zabieg umożliwia bezinwazyjne wprowadzenie substancji odżywczych w głębsze warstwy skóry, co zwiększa skuteczność ich działania. Kosmetyczka po nałożeniu specjalnie dopasowanych do Twoich potrzeb substancji leczniczych lub odżywczych używa głowicy wytwarzającej fale ultradźwiękowe, które wprowadzają je w głąb skóry. Co Cię czeka? Przyjemne uczucie ciepła i rozluźnienia mięśni – ultradźwięki podwyższają temperaturę w głębszych warstw skóry, co poprawia przepływ krwi i limfy. 

Tajemnicze nazwy zabieów pielęgnacyjnych #2: masaż podciśnieniowy na cellulit…

 Inną, znacznie milszą dla ucha nazwą endermologii jest masaż podciśnieniowy. Zabieg pozwala zredukować cellulit – zmorę kobiet, wymodelować sylwetkę, a ponadto jest skutecznym sprzymierzeńcem w walce ze zbędnymi kilogramami. Brzmi zachęcająco? Masaż uaktywnia oporną na działanie diety tkankę tłuszczową i pobudza jej metabolizm, oraz wzmaga syntezę kolagenu w skórze właściwej. Zabieg jest wykonywany przy użyciu głowicy wyposażonej w dwie obracające się niezależnie od siebie rolki, pomiędzy które przy udziale podciśnienia zasysany jest fałd skóry, pozwala to na jej intensywny masaż z jednostajną siłą i pobudzenie głębszych partii skóry. Podczas masażu będziesz ubrana w przylegający do ciała kombinezon, który chroni skórę przed kontaktem z głowicą. Nacisk na zasysany fałd skóry choć silniejszy niż podczas tradycyjnego masażu nie jest w żadnym razie bolesny, a wiele osób określa go jako niezwykle relaksujący. 

Tajemnicze nazwy zabiegów pielęgnacyjnych #3: elektrostymulacja

Kolejnym zabiegiem o złowieszczej nazwie jest elektrostymulacja, czyli zabieg rozbijający tkankę tłuszczową i wzmacniający mięśnie. Podczas zabiegu do Twojego ciała przyczepiane są elektrody, które generując prąd o zmiennym natężeniu pobudzają mięśnie do skurczów jakie towarzyszą tradycyjnym ćwiczeniom. Prąd zwiększa także przepływ krwi i pobudza głębsze warstwy skóry do działania, co sprzyja zwalczaniu cellulitu. Choć sama nazwa zabiegu i wygląd osób z przyczepionymi do ciała elektrodami nasuwa raczej nieprzyjemne skojarzenia, to znamy osoby, które podczas elektrostymulacji usypiają, jak dzieci. 🙂

Pamiętaj – jednorazowy zabieg raczej nie przyniesie oczekiwanych efektów. Najlepiej (i najtaniej) sprawdzi się wykupienie do razu pełnego pakietu serii!

 tajemnicze nazwy zabiegów

Chcesz regularnie dowiadywać się o nowościach kosmetycznych, przydatnych trikach lub sprawdzać produkty w naszych testach? Polub nas na Facebooku i oglądaj na Instagramie, aby być na bieżąco!

Znajdź nas:

Autorzy

8 POSTÓW0 KOMENTARZY
Antonio
0 POSTÓW0 KOMENTARZY
Iza
0 POSTÓW0 KOMENTARZY
Joanna
59 POSTÓW0 KOMENTARZY
0 POSTÓW0 KOMENTARZY
Mario
0 POSTÓW0 KOMENTARZY
6 POSTÓW4 KOMENTARZY
5 POSTÓW0 KOMENTARZY
0 POSTÓW0 KOMENTARZY