tagi Posts tagged with "twarz"

twarz

2 349

 

Z czym kojarzy nam się ślimak? Dziwne, obrzydliwe danie, a może idealny pomysł na lekką przystawkę i dopieszczenie podniebienia? Na ile jesteście gotowe się odważyć w imię urody, Drogie Panie?

Osobiście próbowałam, smaczne i ciekawe ale nadal daleko ślimakom do mielonego z mizerią ( 😛 ). Jednak wizja pełzającego po policzkach miękkiego stworzenia, jakim jest ślimak, nieszczególnie wydaje mi się kusząca… Ale… skąd ten pomysł?

Niestety ( albo i nie) byle ślimak z łąki mogą nie być najlepszym pomysłem. Najzwyczajniej w świecie nie wiadomo jaką reakcję na ten zabieg przyjmie Wasza skóra.

Specjalny do tych zabiegów ślimak, rani się przy każdym ruchu, a następnie wydziela śluz, który ma go regenerować. Dopiero ta owa maź ma za zadania w ten sam sposób potraktować cerę… nosiciela. Odmłodzić ją, odżywić i nawilżyć.

W salonach serwujących tą usługę, najpierw następuje dokładne oczyszczenie twarzy, nałożenie kilku ślimaków na nią i w tym stanie średnio „relaksujemy się” ok. godziny. Po tym etapie mamy przyjemność masażu twarzy już tradycyjną metodą. 😉

Jednak jeżeli taka wizja nieszczególnie Was zachęca to mamy dla Was informację, której pewnie po części jesteście świadomi: ten sam śluz od wielu lat znajduje się w licznych kosmetykach, kremach, czy nawet maskach.

Przykładem może być Orientalna, maska z jedwabnej tkaniny na twarz „śluz ślimaka”, pod tą nazwą znajdziecie też recenzję pewnej blogerki, która swoja droga przedstawiła ten zabieg z nieco lepszej perspektywy.

ślmak, zabieg, lookish, blog.lookish.pl


I idąc tym przyjemnym torem chcę Wam przedstawić jeszcze jeden zabieg, który dla jednych ponownie będzie odstraszający, a dla drugich aż proszący się do przetestowania.

Mowa tu o rybkach Garra Rufa, które osiągają maksymalną długość 4cm, a swoją pracę „wykonują” przy pomocy ssących pyszczków, dzięki temu nie ma mowy o podgryzaniu 😉Ślimak, lookish, Garra rufa, Darren Johnson

Ich rolą jest usuwanie naskórka ze stóp danej osoby, przy jednoczesnej stymulacji receptorów. Miłą konsekwencją zabiegu jest zrelaksowanie, dobrze samopoczucie i wrażenie lekkości, wypoczęcia.

Czy to nie brzmi przyjemniej?

 A co Wy myślicie o takich zabiegach? Próbowałyście, albo chcecie spróbować? Przezwyciężyłybyście swoje uprzedzenia co do ślimaków?? 😀
blog.lookish.pl, lookish, zabieg, rybki, ślimak

2 775
„Nie wychodzi mi!”

Ok, spędziłaś długie godziny przed YouTubem oglądając setki tutoriali, jeszcze więcej czasu na wyborze kolorówki w drogerii, nie wspominając o tysiącach przeklikanych profili na Instagramie, a Twój makijaż ciągle nie wygląda tak, jak boskich dziewczyn z internetu?

Może ciągle używasz (pseudo)pędzli dołączonych zazwyczaj do opakowań?

Te gratisy są dobre tylko i wyłącznie do szybkich poprawek makijażu w ciągu dnia/nocy. Dla perfekcyjnego efektu postaw na profesjonalne pędzle.

„Na co mam zwrócić uwagę?”

Wybór pędzli to co prawda nie wybór męża 😉  ale inwestując w nie zazwyczaj od ok. 10-15 zł (małe rozmiary) do ok. 60 zł wzwyż (większe pędzle) chcesz mieć pewność, że trafiłaś w sedno.

Podstawą jest podział na:

– pędzle syntetyczne – stosuj je głównie do rozprowadzania kosmetyków na mokro,

– pędzle z włosia naturalnego doskonale sprawdzą się aplikacji cieni sypkich i pudrów; włos naturalny nie jest gładki, ale porowaty i ma lepszą przyczepność niż włos syntetyczny.

Teraz w ruch powinny pójść Twoje dłonie. Przed zakupem podotykaj pędzle – włosie powinno być miękkie, gęste, trwałe, nie powinno wypadać, zniekształcać się, musi być także równo ścięte. Sam pędzel musi mieć wygodną rączkę. Ważny jest także zapach – pędzle nie powinny wydawać nieprzyjemnej woni np. kleju.

„Jakie są podstawowe pędzle?”

Uwaga! Nie musisz kupować wszystkiego na raz! Zacznij od wybranych przez Ciebie pędzli , ale na początek dobrym pomysłem są pędzle do podkładu, cieni i kresek. Przyznam, jest tego trochę, ale lista zawiera narzędzia, dzięki którym Twój makijaż będzie wyglądał naprawdę profesjonalnie i perfekcyjnie. Wypunktowałam te, które są moim zdaniem „bazowe”:

  1. do nakładania bazy i podkładu
  2. do konturowania „na mokro”
  3. do nakładania korektora/kamuflażu
  4. do aplikacji pudru
  5. do nakładania różu
  6. do aplikacji cieni sypkich/kremowych
  7. do rozcierania
  8. do wykonania precyzyjnej kreski
  9. do podkreślania brwi
  10. do nakładania pomadki.

Uff 😉

„Twoi faworyci?”

Tutaj też lista jest spora, ale są to pędzle sprawdzone przeze mnie osobiście, nie jednokrotnie w ekstremalnych warunkach:

ZOEVA 141 – bardzo miękki, delikatny, nie podrażnia, wykonany z włosia syntetycznego, który nie chłonie produktu. Pędzel ten posiada dwie końcówki – jedna do podkładu, druga do korektora. Jest solidnie wykonany i nie gubi włosia, mimo, że często go „kąpie”. Osobiście wolę jednak mniej płaskie pędzle.

ZOEVA 318- Pędzel ścięty, płaski o bardzo miękkim włosiu. Doskonały do podkreślania brwi. Można wykonywać nim również kreski, jednak dla mnie jest za gruby.

HAKURO H18 – posiada gęste i miękkie włosie, nie chłonie produktu i jest łatwy w użytkowaniu. Bardzo lubię jego wygodną rączkę.

HAKURO H18

ZOEVA 110 – okrągły, malutki pędzelek, który świetnie sprawdza się w konturowaniu „na mokro”, w szczególności na małej powierzchni np. nos. Ma bardzo miękkie włosie. Sądzę, że mógłby być troszkę większy.

ZOEVA 322- pędzelek przeznaczony do podkreślania brwi. Jest idealny do tego celu: płaski i szeroki. Próbowałam robić nim również kreski, ale jest zbyt szeroki.

HAKURO H85- służy mi do rysowania kresek oraz podkreślania brwi.  Ścięty i bardzo, bardzo płaski. Uwielbiam go!

 

HAKURO H24 – do różu i konturowania twarzy. Podobnie jak wszystkie pędzle tej marki jest solidny i wygodny w utrzymaniu, natomiast włoski nie wypadają przy kąpieli.

HAKURO H14 – mój „must have”, pędzel o różnorakim zastosowaniu w aplikacji kosmetyków sypkich i mineralnych. Możemy nakładać nim puder, róż, bronzer. Świetnie sprawdza się w konturowaniu owalu twarzy metodą „na sucho”.

HAKURO 77- puszysty pędzel do rozcierania cieni, wykonany z naturalnego włosia. Moim zdaniem to niezbędy element w kuferku wizażystki. Jedynym minusem tego pędzelka jest kruszenie się włosków.

HAKURO H50S – ma nietypowy kształt, dzięki któremu ma wielorakie zastosowanie. Nadaje się zarówno do nakładania produktów „na mokro” jak i „na sucho”. Sprawdza się świetnie do konturowania. Włosie jest zbite i gęste, ale bardzo miękkie.

KRYOLAN – do aplikacji cieni, wykonany z włosia naturalnego. Podczas kąpieli włoski nie wypadają, jednak na rączce mocno odprysnął lakier.

INGLOT 32T- „must have” do wykonywania kresek. Ma trójkątny kształt. Można nim wykonać zarówno kreskę cieniutką, jak i grubą w zależności w jaki sposób przykładamy pędzelek. Nie odkształca się pomimo bardzo częstych kąpieli!

INGLOT 9S – włosie naturalne – idealny do nakładania cieni!

INGLOT 9S

KOZLOVSKY- nie jestem w stanie odczytać numerka lub nazwy pędzelka ponieważ napisy zniknęły:) Jest to ścięty pędzelek wykonany z naturalnego włosia. Przeznaczony do wykonywania kresek. Niestety u mnie w tym celu się nie sprawdził. Według mnie jest za gruby i włoski „żyją swoim życiem” podczas rysowania linii. Używam go do nakładania cieni sypkich przy linii rzęs.

KRYOLAN do pudru – posiada miękkie naturalne włosie. Ale jest zbyt malutki, rzadki – czego bardzo nie lubię – wypadają z niego włoski, szczególnie podczas kąpieli.

GĄBKA RT- używam jej do aplikacji podkładu i korektora. Jest bardzo miękka. Jedna końcówka jest ostro zakończona, druga – ścięta pod skosem. Dzięki temu w łatwy sposób mogę rozprowadzić podkład w trudno dostępnych miejscach. Gąbkę stosuję w  szczególności, gdy osoba, którą maluję ma mocno porowatą cerę lub blizny po trądziku. Gąbka baaardzo mocno chłonie produkt, więc niestety, pewną jego część tracimy bezpowrotnie. Uwaga – przy mocniejszym nacisku, od paznokci mogą powstać „dziurki – bruzdy”. Trudno mi również usunąć (wyprać) plamki powstałe na gąbce np. z linera.

GĄBKA RT

                                                                                                                                                             Porad udzielała: Małgosia Siewiera Artmakeup

Chcesz regularnie dowiadywać się o nowościach kosmetycznych, przydatnych trikach lub sprawdzać produkty w naszych testach? Polub nas na Facebooku i oglądaj na Instagramie, aby być na bieżąco!

A co jeszcze?

Znajdź swój idealny zapach

Maseczki z Twojej kuchennej szafki 😉

1 574

Do wypłaty jeszcze kilka dni, a Tobie zamarzyło się domowe spa? Nie musisz wydawać pieniędzy na drogeryjne kosmetyki – sięgnij do swojej kuchni!


Maseczki do cery suchej

Maseczka z winogron – choć wydaje się być dziwnym pomysłem jest bardzo dobrym sposobem walki z przesuszoną skórą. Kilka winogron obierz ze skórki i rozgnieć widelcem na papkę,  usuń pestki (sitko o małych oczkach będzie idealne). Do papki dodaj łyżkę miodu i żółtko jajka. Maseczkę nałóż na około 20 minut po czym zmyj letnią wodą.

Maseczka ziemniaczana – ugotowanego ziemniaka rozetrzyj z łyżką oliwy i po przestygnięciu nałóż na twarz. Zmyj po ok. 15 minutach, jak zwykle – letnią wodą.

Maseczka z siemienia lnianego bardzo dobrze nawilży i natłuści Twoją skórę ze względu na dużą zawartość kwasów tłuszczowych. Kilka łyżeczek siemienia gotuj aż do powstania papki. Ostudzoną papkę (!) nałóż na obłożoną gazą twarz, dzięki temu po 20 minutach łatwo pozbędziesz się maseczki.

Maseczki do cery tłustej i skłonnej do wyprysków

Maseczka jabłkowa, bardzo dobrze oczyści zatkane pory i rozświetli cerę. Przygotujesz ją ścierając jabłko na mus, dodaj łyżeczkę miodu i nieco owsianki. Powstałą papkę nałóż na twarz, zmyj po kwadransie.

Maseczka z drożdży i ogórków – bardzo pomocna w walce z wypryskami i przebarwieniami. Do soku z ogórków dodaj drożdże i po dokładnym wymieszaniu składników nałóż maseczkę na twarz. Drożdże działają oczyszczająco, a sok z ogórka rozjaśni przebarwienia.

Maseczka malinowa sprawdzi się przy usuwaniu zaskórników. Garść malin rozgnieć, zmieszaj z łyżką miodu i surowym żółtkiem. Maseczka powinna gościć na Twojej twarzy około 10 minut. Przy regularnym stosowaniu maseczka zredukuje ilość zaskórników i zmniejszy widoczność porów.

Maseczka kukurydziana – kukurydza jest źródłem witamin A i E i pierwiastków takich jak cynk, magnez, wapń i żelazo, więc  bardzo dobrze wpływa na cerę skłonną do wyprysków. Ziarna kukurydzy rozgnieć na papkę i zagęść mąką kukurydzianą.

Maseczki do cery mieszanej

Maseczka z porzeczek rozświetli i odświeży skórę. Zmiksuj niedojrzałe owoce porzeczki z kilkoma kroplami oliwy. Kilka minut na twarzy… i zmyj ją letnią wodą.

Maseczka ze skrzypu to mieszanka zmielonego skrzypu, płatków owsianych i soku porzeczkowego nałożona na twarz na około 20 minut. Co dzięki niej zyskasz? Rozświetloną i wygładzoną cerę.

Sezon w pełni – spróbuj 🙂 !

maseczki_domowe_lookish_pl

Znajdź nas:

Autorzy

8 POSTÓW0 KOMENTARZY
Antonio
0 POSTÓW0 KOMENTARZY
Iza
0 POSTÓW0 KOMENTARZY
Joanna
59 POSTÓW0 KOMENTARZY
0 POSTÓW0 KOMENTARZY
Mario
0 POSTÓW0 KOMENTARZY
6 POSTÓW4 KOMENTARZY
5 POSTÓW0 KOMENTARZY
0 POSTÓW0 KOMENTARZY